Rodzinna sesja lifestyle

O tej pięknej rodzince mogłabym napisać wiele. Słowa nie opiszą tego jak bardzo cieszę się, że na siebie trafiliśmy, a było to w bardzo dziwnym, epizodycznym momencie mojego fotograficznego życia, kiedy miałam studio. Wprawdzie skład załogi był nieco mniejszy, ale już wtedy wiedziałam, że sesja świąteczna w dwóch scenografiach to nie jest do końca TO. Potencjał był znacznie większy i poczułam jego moc po narodzinach najmniejszego członka rodziny – Stasia. Lifestyle pełną gębą. Oprócz tego, że to jedna z najliczniejszych pod względem modeli sesji to nieustannie pozostaje moją ulubioną. 

Poznajcie Stasia, Łucję (zwaną przeze mnie Lwicą), Ignasia, Helenkę, Marysię i Ich Rodziców…zdjęcia powiedzą więcej niż tysiące słów :).